Dron uderzył w Zaporoską Elektrownię Atomową na Ukrainie. Kijów zaprzecza, by atak przeprowadziły ukraińskie siły.
Agencja MAEA potwierdziła incydent w nocy z 7 na 8 października. Uszkodzona została infrastruktura techniczna obiektu. Nie odnotowano wzrostu promieniowania.
Ukraińskie władze podały, że dron nadleciał od strony terytorium kontrolowanego przez Rosję. Ministerstwo obrony Ukrainy stwierdziło, że nie prowadziło żadnych działań w rejonie elektrowni.
Rosyjskie źródła wojskowe oskarżyły Ukrainę o próbę ataku na obiekt. Nie przedstawiły jednak dowodów na poparcie tych twierdzeń.
MAEA ostrzegła, że każdy atak na elektrownię jądrową stanowi poważne zagrożenie. Agencja wezwała obie strony do powstrzymania się od działań, które mogą uszkodzić systemy bezpieczeństwa.
W elektrowni pracuje obecnie sześć reaktorów. Część z nich pozostaje w stanie wyłączenia od początku wojny. Personel kontynuuje monitoring poziomu promieniowania.
MAEA zapowiedziała wysłanie dodatkowej misji do Zaporoża w najbliższych dniach. Celem ma być ocena szkód i stanu zabezpieczeń obiektu.
Zrodlo: Polskie Radio 24

Ciekawe podejscie do tematu, warto sie zastanowic.
Autor wyraznie zna sie na rzeczy. Mnie osobiscie najbardziej zainteresowalo…
Nowa elektrownia jądrowa to ogromna szansa na zwiększenie niezależności energetycznej naszego kraju.
Jakie środki bezpieczeństwa są przewidziane przy budowie tej elektrowni?